Robert Kiyosaki Radzi: Zmień Sposób Myślenia
Idź do szkoły, idź do pracy – ten scenariusz wcale nie jest konieczny żeby stać się bogatym. Przekonuje o tym Robert Kiyosaki, autor książki „Bogaty ojciec, biedny ojciec” oraz twórca gry Cashflow. Przypomnę, że głównym założeniem jest zbudowanie na tyle dużego dochodu pasywnego (czyli nie wymagającego wkładu pracy jak np. dochody z najmu, dywidendy z akcji) żeby pokrył on nasze miesięczne koszty życia – wtedy można wyjść z wyścigu szczurów. Poniżej rozmowa z Kiyosakim.
Zawartość wideo:
- Motywacja do niezależności finansowej (0:00)
- Umiejętność odnoszenia strat (0:30)
- Jak Kiyosaki stał się niezależny finansowo? (1:00)
- Dochód pasywny dla przedsiębiorcy (3:00)
- Nadciągająca katastrofa gospodarcza (4:00)
- Pierwszy krok, który można wykonać od razu (5:00)
Zobacz też: Styl Życia Najbogatszych – Zaskakujące Wyniki Badań.
Komentarze (6)
Komentarze dla tego wpisu zostały wyłączone.

RSS
Wykop
Blip
Facebook
Gdzie dorwałeś kiyosakiego? Był w polsce?
:
Tutaj znalazłem wywiad dla bankier TV
http://bankier.tv/kiyosaki-w-polsce-spisek-bogatych-6830.html
Niezłe było te pytanie o to czy Kiyosaki wzbogacil sie tylko na swoich ksiażkach. Nieżle sie przy tym zmieszal
W ostatnią niedzielę bylem na wykładzie Teda Witkowicza i jakoś Ted wydaje mi się konkretniejszy niż Kiyoasaki. Kiyosaki mówi w wywiadzie „ciąglę się uczę” i „chciałbym być taką osobą jak RIchard Branson, Steve Jobs itp. ”
Ted już ma wszystkie lekcje odrobione. On jest taką osobą jak ci wyżej wymienieni i daje strasznie konkretne rady co robić aby taką osobą się stać. Żadnego gdybania, żadnego przeprogramowywania umysłu same konkrety. Radzę posłuchać Teda. Prawdpopodobnie niedługo będą już nagrania z seminarium na alternatus.pl lub asbiro.pl
Radek — 2 lipca 2010 @ 12:24
Wiem, stałem tam wtedy koło tej pani z Bankiera. Był w Polsce.
Potwierdzam, Tad Witkowicz jest bardziej konkretny. Robert Kiyosaki mówi dużo o inteligencji finansowej ale daje mało praktycznych, konkretnych rad. Tego mi brakuje w nim. Może daje je w swoich innych książkach – nie wiem, nie czytałem. Mam też wrażenie, że dużo z jego rad odnosi się do osób, którym kasy nie brakuje np. mają zdolność kredytową żeby zaciągnąć hipotekę albo mają kasę żeby odłożyć co miesiąc i zainwestować. Ci, którym nie starcza do pierwszego mogą mieć problem. Jedyna rada, która mi przychodzi do głowy – znaleźć sobie lepszą robotę. Chyba dobrze za to wpasowuje się w potrzeby klasy średniej.
Z Tadem Witkowiczem wywiad na Amazing Victory jest już nagrany, za kilka tygodni będzie publikacja.
Michał Sobczyk — 2 lipca 2010 @ 13:12
Popieram, super pytanie z tym dorabianiem się na książkach.
Nie zaprzeczył. Uciekł od konkretnej odpowiedzi. Wydaje mi się że to już wyraźnie wskazuje jaka jest prawda.
Być może jest ekspertem od marketingu książek i tworzenia silnie lojalnych grup klientów, bo to akurat mu się udało.
www.ePortfel.com — 3 lipca 2010 @ 21:34
czy mi sie wydaje czy ten pan powiedzial wprost ze przewalil miliony a teraz biedni ludzie beda musiali pokryc te straty ciezka uczciwa praca za niskie wynagrodzenie …. gnida, i takich ludzi promuje wspolczesnosc.
czy jesli pojde do banku i powiem ze nie mam na splate kredyty ale powiem „czuje sie odpowiedzialny” to bede jakos lepszy?
czemu Ci ludzie wmawiaja 6mld ludziom na swiecie ze kazdy ma jakas wielka szczegolna szanse, gdy zrdowy rozsadek mowi ze wiekszosc ledwo zostanie pracownikami najemnymi, czemu tak oklamywac ludzi, czemu nikt nie mowi ze 80-90% firm pada, ludzie traca domy, zony, dzieci, odbieraja sobie zycie bo zaryzykowali w wielkiej naiwnej wierze ze jak zagraja to sie napewno uda. Firma powstaje wtedy gdy tato zostawil zapas gotowki a mama robi obiad, gdy mamy silne znajomosci i klientele na produkt. Zal mi tych mlodych madrych ludzi ktorzy utopia ostatnie oszczednosci w upadek podczas gdy ich debilni czesto koledzy za pieniadze tatusia i jego znajomosci zbuduja firme normalnie dzialajaca.
ccc — 4 lipca 2010 @ 13:37
Michał, jestem Ci wdzięczny za zadanie pytanie Robertowi o te książki !
No i jak to już było wspomniane, nie zaprzeczył.
Przeczytałem dwie jego książki – „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” oraz „ABC. Jak inwestować w nieruchomości”. W obu było za mało konkretów ! Pozostaje niedosyt i chyba dlatego kolejne książki dobrze się sprzedają, bo obie można by streścić w 10 stron.
A gdy dochodzi do „magicznych” porad, to witki mi opadają. „Rozdaj trochę pieniędzy, a w magiczny sposób te pieniądze wrócą do Ciebie pomnożone”. Może ma to wpływ na psychikę rozdającego i może ma większą motywację do biznesów, ale jak można ubierać to w „magiczne” porady..
Generalnie Robert ma rację, ale brakuje praktycznych porad..
Fajnie jakby było jakieś miejsce spotkań młodych ludzi, którzy szukają sposobów na zainwestowanie i wspólnie się nad tym zastanawiali..
Richiter — 4 lipca 2010 @ 20:46
Podejrzewałem że Kiyosaki nie był skuteczny w inwestycjach, bo mam wątpliwości co do porad z jego książek, ich dokładną krytykę opiszę niebawem na swoim blogu. Dlatego nie zdziwiłem się jak usłyszałem że dorobił się na książkach, nie na inwestycjach w rynki o których uczy.
To by też tłumaczyło ogólnikowość tego co mówi. Konkretne prawdziwe przykłady wymagają doświadczenia. Jak czytam moich inwestycyjnych guru to często sypią przykładami konkretnych transakcji jak z rękawa.
Nie zgadzam się jednak z CCC. To nie jest tak że ludzie są pozbawieni szans, a własne projekty to ścieżki przez ciernie i łzy z porażką na końcu. A w pracy najemnej nie ma nic złego. Ma niepodważalne zalety i bardzo często jest lepszym wyborem niż własna działalność.
www.ePortfel.com — 4 lipca 2010 @ 21:39